Otręby pszenne melasowane uniwersalna pasza karma. od Super Sprzedawcy. 53, 00 zł. zapłać później z. sprawdź. 62,99 zł z dostawą. Produkt: Karma dla bażantów, dla gęsi, dla indyków, dla kaczek, dla kur, dla przepiórek Ekopasz Hajnówka Otręby granulowane melasowane 20 kg. kup do 10:00 - dostawa jutro. 2 osoby kupiły.
Przy tylu ogłoszeniach masz dużo pole do popisu! pasza dla bydla w Twojej okolicy - tylko w kategorii Produkty rolne na OLX! Przejdź do głównej części Przejdź do stopki
Otręby mają w porównaniu do ziarna więcej włókna, białka, tłuszczu i. fosforu, a mniej skrobi. Z witamin najwięcej jest tiaminy, niacyny oraz w. mniejszej ilości ryboflawiny. Posiadają dużej ilości błonnika, witamin i składników mineralnych jak np. magnez, potas, fosfor, żelazo i inne. Stanowią uzupełnienie mieszanek
Pasza przerobiona na później; Pasza, bohater opery "casanova" l.różyckiego; Otręby ze zboża pasza dla bydła; Otręby ze zboża jako pasza; Pasza dla zwierząt; Końska pasza, 6g pasza z ramki; Worek z paszą zakładany koniowi na pysk; 16l zbożowa pasza z tropem; 7l pasza z rzepakowych nasion; Pasza dla bydła z wyciśniętych nasion
Otręby Pszenne dla Kur w Pasze i karmy ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart - Najwięcej ofert w jednym miejscu ⭐ 100% bezpieczeństwa każdej transakcji. Kup Teraz!
jakarta pusat samsung service center itc roxy mas. Otręby pszenne powstają w wyniku mielenia mąki. Stanowią bardzo ważny komponent paszowy, szczególnie dla krów mlecznych i loch. Korzystnie wpływają na mleczność zwierząt, mają też bardzo dobre właściwości dietetyczne. Dobrze sprawdzą się również, jako pokarm dla chorych zwierząt.
Po przejściowym spadku w tym roku produkcja pasz przemysłowych wzrosła o 7 proc. Również wzrost, choć nieco mniejszy, przewiduje się w przyszłym roku. W pierwszych ośmiu miesiącach 2006 r. w firmach paszowych zatrudniających 50 osób i więcej produkcja pasz przemysłowych wyniosła 3,4 mln t i była o 6 proc. większa niż przed rokiem. Tegoroczny bilansWystąpienie w końcu 2005 r. i w pierwszych miesiącach tego roku ognisk ptasiej grypy wśród dzikiego ptactwa przełożyło się na spadek zapotrzebowania na pasze na fermach drobiarskich. Efektem tego był duży spadek produkcji pasz na przełomie I i II kwartału. Spadek ten miał charakter przejściowy, gdyż od kwietnia produkcja pasz zaczęła szybko rosnąć. W sierpniu była już o 18 proc. większa od ubiegłorocznej. Przewiduje się, że w całym roku 2006 produkcja pasz przemysłowych wyniosła około 5,7 mln ton, czyli o ponad 7 proc. więcej niż w 2005 r. Wzrost ten jest związany przede wszystkim ze zwiększonym zapotrzebowaniem na pasze przemysłowe, zwłaszcza dla drobiu. W pierwszych trzech kwartałach 2006 r., w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, produkcja mięsa drobiowego w zakładach zatrudniających 50 osób wzrosła o 12 proc. Wyższa jest w tym roku także produkcja pasz dla świń i bydła. Wzrost popytu na pasze w ostatnich miesiącach wynika również z relatywnego potanienia pasz przemysłowych w stosunku do zbóż. Ceny zbóż paszowych wzrosły co najmniej o 30–40 proc., a gotowych pasz jedynie o 5–8 proc. Jeszcze mniejsze są zmiany cen koncentratów wysokobiałkowych. Szacuje się, że produkcja mieszanek średniobiałkowych wyniosła 4,7 mln ton i była o 285 tys. t większa od ubiegłorocznej. Produkcja koncentratów wysokobiałkowych będzie o 40 tys. t większa i wyniesie 630 tys. t, wobec 592 tys. t w ubiegłym roku. Wśród mieszanek średniobiałkowych dominują pasze dla drobiu, których produkcja wyniesie 3,6 mln t, czyli 77 proc. ogółu wytworzonych mieszanek średniobiałkowych. Produkcja koncentratów dla tego kierunku produkcji ukształtuje się na poziomie wyższym niż w roku poprzednim i wyniesie 70 tys. t, wobec 64 tys. t w 2005 r. Stosunkowo niewiele produkuje się mieszanek dla świń. Ich produkcja w 2006 r. wyniesie 720 tys. t i będzie o 100 tys. t (16 proc.) większa niż rok temu. Przewiduje się wzrost produkcji koncentratów dla świń z 460 tys. t w ubiegłym roku do 490 tys. t w tym roku. Nadal dużą dynamikę wykazuje produkcja pasz dla bydła. Systematyczny wzrost popytu i zużycia pasz przemysłowych w żywieniu bydła, mimo dalszego spadku pogłowia krów, jest wynikiem postępujących procesów koncentracji stada i wzrostu intensywności produkcji mleka. Prognoza produkcyjnaW 2007 r. przewiduje się niewielki wzrost produkcji pasz przemysłowych. O popycie na pasze zdecyduje głównie sytuacja w drobiarstwie. Ze względu na krótki cykl produkcyjny przyszłoroczna sytuacja właśnie w drobiarstwie jest najmniej przewidywalna. Obecnie nie ma zagrożeń związanych z ptasią grypą i jeżeli ten stan się utrzyma, wówczas wzrośnie produkcja drobiu i jaj, co wpłynie na zwiększone zapotrzebowanie na pasze przemysłowe. Wstępnie prognozuje się wzrost produkcji pasz przemysłowych dla drobiu o 3 proc. W przypadku pasz dla świń i bydła można oczekiwać dalszego, niewielkiego wzrostu. Wstępnie przewiduje się więc, że całkowita produkcja pasz przemysłowych może wynieść w przyszłym roku 5,9 mln ton, czyli o ponad 4 proc. więcej niż w roku 2006. Zapotrzebowanie krajowego rynku na pasze treściwe, które w sezonie 2005/2006 zwiększyło się o 7,5 proc. – do 21,6 mln ton, w bieżącym sezonie nadal rośnie. Utrzymująca się wzrostowa tendencja w produkcji zwierzęcej (zwłaszcza w chowie świń i drobiu) spowoduje dalszy, trzyprocentowy wzrost zużycia krajowego pasz treściwych do 22,3 mln ton. W sezonie 2006/2007 popyt na zbożowe surowce paszowe może osiągnąć 19,5 mln ton, czyli o 2 proc. więcej niż w sezonie 2005/2006. Zużycie w postaci mieszanek przemysłowych może zwiększyć się o ok. 7 proc. – do 3,25 mln ton, a zużycie zbóż nieprzetworzonych tylko o 1 proc. – do 14,3 mln ton. Mimo stosunkowo dużych zapasów na początku sezonu trzeba będzie sprowadzić 2,3 mln ton zbóż paszowych, w tym głównie kukurydzy i jęczmienia, i 300 tys. ton otrąb. Ceny rosnąKonsekwencją dużego popytu na zboża, przy niewystarczającej podaży, jest duży wzrost ich cen. W październiku cena pszenicy i kukurydzy była o 40 proc. wyższa niż rok wcześniej, żyta o 70 proc., a jęczmienia o 17 proc. Zboża konsumpcyjne były droższe od paszowych o 100–150 zł na tonie. Na przełomie września i października ceny pszenicy konsumpcyjnej przekroczyły 550 zł/t, a pszenicy paszowej kształtowały się poniżej 450 zł/t. Za żyto konsumpcyjne płacono ponad 500 zł/t, a za paszowe poniżej 400 z/t. W dalszej części sezonu ceny zbóż będą dalej rosły. Przejściowo w październiku ten wzrost został wyhamowany rosnącym importem i sprzedażą na rynku krajowym 200 tys. ton pszenicy z zapasów interwencyjnych. W pierwszych tygodniach listopada tona pszenicy paszowej kosztowała ponad 550 zł, żyta paszowego – ponad 400 zł, a kukurydzy paszowej – 530–540 zł. Jeżeli nie będzie większych wahań kursu złotego do euro, średnie ceny pszenicy paszowej w końcu roku mogą wzrosnąć do 500 zł/t i będą wówczas o 40–50 proc. wyższe niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Ze względu na szczególnie duże braki żyta na rynku jego cena będzie niewiele niższa niż pszenicy. Ceny kukurydzy paszowej wzrosną w tym czasie do 550–580 zł/t. Na przednówku ceny te mogą być wyższe o 10–20 procent. Wzrost popytu na surowce białkowe będzie prawdopodobnie większy niż zbóż, gdyż relatywnie niskie ceny, zwłaszcza śruty sojowej, będą skłaniać do zwiększania jej udziału w paszach. Zużycie surowców wysokobiałkowych w sezonie 2006/2007 może wynieść 2,8 mln t, czyli o 6–7 proc. większe niż w sezonie 2005/2006. Zdecydowaną większość, bo ponad 2 mln ton, będzie stanowić importowana śruta sojowa. Ceny śruty sojowej od lipca do października były zbliżone do ubiegłorocznych, natomiast w listopadzie zaczęły one rosnąć. Obecnie śruta kosztuje 880 zł za tonę. W dalszej części sezonu cena ta może jeszcze wzrosnąć, ale najwyżej o kilka procent, gdyż jej ceny światowe są stosunkowo niskie i takie pozostaną do połowy przyszłego roku. Zużycie śruty rzepakowej wyniesie ok. 400 tys. ton, chociaż jej produkcja jest dwukrotnie większa. Hodowcy i firmy paszowe niechętnie stosują śrutę rzepakową w paszach przemysłowych. Stosunkowo duży jej udział jest w paszach dla bydła, niższy dla świń, a w przypadku pasz dla drobiu producenci często w ogóle rezygnują ze stosowania śruty rzepakowej, mimo że jest ona tania, gdyż kosztuje w granicach 370–400 zł za tonę. W konsekwencji ponad 400 tys. ton śruty rzepakowej sprzedajemy na eksport, do takich krajów jak: Niemcy, Belgia, Dania, Holandia i Wielka Brytania. Zużycie mączek rybnych, ze względu na bardzo duży wzrost ich cen, do przynajmniej 3,0–3,5 tys. zł za tonę, będzie niewielkie i wyniesie 25 tys. ton. Nasion roślin strączkowych pastewnych na ziarno zbiera się coraz mniej (w tym roku tylko 175 tys. ton). Są one zazwyczaj skarmiane bezpośrednio w gospodarstwach i bardzo rzadko trafiają do przemysłu paszowego (ze względu na stosunkowo wysoką cenę i niską zawartość białka). Pasze drożeją wolniejW sezonie 2006/2007 należy liczyć się ze wzrostem cen pasz przemysłowych, głównie na skutek wzrostu cen zbóż paszowych. Zdrożały one już o 40–50 proc. Droższe o kilka procent są także surowce wysokobiałkowych. To wszystko powoduje wzrost cen mieszanek średniobiałkowych. W II półroczu 2006 r. może on wynieść 10–15 proc. W drugiej części sezonu wraz z możliwym dalszym wzrostem cen zbóż paszowych mogą również rosnąć ceny pasz przemysłowych, ale wzrost ten nie powinien być większy niż 5–6 proc. w stosunku do pierwszej połowy bieżącego sezonu. Nie ma przesłanek do znaczącego wzrostu cen śrut oleistych na rynku krajowym, dlatego nie przewiduje się zmian cen koncentratów wysokobiałkowych większych niż 5 procent. W 2006 r. zbiory zbóż wyniosły 22 mln ton i były o ponad 18 proc. niższe niż w 2005 r. W stosunku do rekordowego 2004 r. spadek wyniósł aż 26 proc. Produkcja pasz zbożowych (zboża paszowe + otręby z przemiału zbóż na mąkę) jest niższa o 23 proc. i wyniesie 14 mln ton. Natomiast nieco wyższa jest produkcja surowców wysokobiałkowych (w tym głównie śruty rzepakowej). Autor pracuje w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej PIB w Warszawie Źródło: "Farmer" 24/2006
Tegoroczna aura nie sprzyjała wegetacji upraw polowych. Zapowiada się więc trudny okres dla hodowców bydła, tym bardziej że kwoty płacone za mleko i żywiec są na bardzo niskim poziomie. Żniwa w większości miejsc naszego kraju nie przyniosły zakładanych plonów. Podobnie sytuacja wyglądała z trawami oraz kształtować się będzie z zielonką kukurydzy na kiszonkę oraz z ziarnem tego zboża. Aby uzupełnić straty spowodowane nieurodzajem, hodowcy w większym stopniu będą musieli sięgnąć po pasze pochodzące z zakupu. Alternatywą dla pasz gospodarskich (które są stosunkowo tanie, ale będzie ich niedostatek) oraz drogich pasz przemysłowych są uboczne produkty z przemysłu rolno-spożywczego. Uboczne produkty przemysłu rolno-spożywczego to głównie roślinne pozostałości po produkcji żywności, olejów, bioetanolu oraz innych produktów roślinnych. Zaliczamy do nich również pozostałości z przetwórstwa produktów pochodzenia zwierzęcego, tj. z przemysłu mlecznego oraz mięsnego. Te ostatnie znajdują jednak zastosowanie głównie w żywieniu zwierząt monogastrycznych. ŚRUTY POEKSTRAKCYJNE Źródłem najpopularniejszych pasz będących ubocznymi produktami jest przemysł olejarski. Właśnie z niego pochodzą poekstrakcyjne śruty: sojowa i rzepakowa, które swoje nazwy wywodzą z procesu ekstrakcji, czyli pozyskiwania tłuszczów znajdujących się w nasionach za pomocą rozpuszczalników. Po tym procesie śruty są zazwyczaj toastowane, czyli prażone, co ma za zadanie unieczynnić znajdujące się w nich substancje antyżywieniowe. Śruta sojowa zajmuje bardzo ważne miejsce w żywieniu zwierząt gospodarskich, w tym bydła. Jest ceniona głównie za dużą zawartość wysokojakościowego białka. Poekstrakcyjna śruta sojowa zawiera zwykle 45-55 proc. BO. Jej dużym atutem jest wysoka zawartość aminokwasów: lizyny oraz tryptofanu, a także fakt, że większość jej białka przechodzi nienaruszona przez żwacz (białko by-pass). Kolejną śrutą poekstrakcyjną stosowaną w żywieniu bydła jest ta pochodząca z rzepaku, która zawiera zwykle 35-38 proc. białka, jednak w przeciwieństwie do śruty sojowej większość (ok. 75 proc.) peptydów ulega rozkładowi w żwaczu. Dlatego stosując tę paszę, należy monitorować poziom mocznika w mleku krów. Oprócz śrut poekstrakcyjnych z rzepaku otrzymuje się makuchy i ekspelery - to również uboczne produkty przemysłu olejarskiego. Od śruty różnią się niższą procentową ilością białka oraz wyższą zawartością oleju, a przez to większą energetycznością. Makuchy otrzymuje się podczas tłoczenia oleju w mechanicznych bądź hydraulicznych prasach. Surowiec ma postać płytek o zawartości tłuszczu na poziomie 8-12 proc., natomiast ekspelery powstają w wyniku wyciskania oleju na prasach wrzecionowych lub ślimakowych i cechują się zawartością tłuszczu na poziomie ok. 5 proc. Aktualnie cena poekstrakcyjnej śruty sojowej kształtuje się na poziomie ok. 1600 zł/t, natomiast rzepakowej 1000 zł/t. PASZA Z KROCHMALNI W niektórych rejonach Polski popularną paszą dla zwierząt gospodarskich jest wycierka ziemniaczana zwana potocznie pulpą. Stosowana jest zazwyczaj w żywieniu na mokro trzody chlewnej, jednak sprawdza się również jako składnik TMR-u dla bydła. Otrzymywana jest w krochmalni podczas uzyskiwania skrobi z masy ziemniaczanej. Nie jest to pasza zbyt obfita w składniki odżywcze, składa się bowiem głównie ze skórki bulw wraz z pozostałościami miazgi. Zawiera ok. 0,5 proc. białka, które cechuje się wysoką wartością biologiczną, oraz ok. 5 proc. skrobi. ENERGIA Z CUKROWNI Bogatym źródłem różnorakich produktów ubocznych jest przemysł cukrowniczy. Przy okazji uzyskiwania z korzeni buraków cukru otrzymujemy melasę oraz wysłodki oferowane w kilku formach. Melasa jest to zagęszczony sok buraczany zawierający ok. 50 proc. sacharozy oraz ok. 10 proc. białka o niskiej wartości; ma formę półpłynną, w niskich temperaturach potrafi być bardzo gęsta, co utrudnia korzystanie z tej paszy zimową porą. Melasa jest coraz chętniej wykorzystywana jako źródło energii w dawce oraz jako "lepiszcze" poprawiające przywieranie paszy treściwej do pasz strukturalnych w TMR-ze, co ogranicza sortowanie karmy przez bydło. Melasa znajduje zastosowanie także jako komponent kiszonek przyspieszający ich zakiszanie. Wysłodki buraczane są natomiast pozostałością po krajance buraczanej, czyli rozdrobnionych korzeniach buraków cukrowych. W surowej formie zawierają ok. 90 proc. wody, są więc paszą łatwo psującą się. Dlatego wysłodki konserwuje się, kisząc je bądź susząc tę paszę i formując w granulki, co staje się coraz popularniejsze. Forma granulowana jest łatwiejsza zarówno w transporcie, jak i magazynowaniu oraz zadawaniu. Cukry w wysłodkach są to głównie pektyny, które rozkładają się wolniej niż skrobia, przez co ich zadawanie nie powoduje zagrożenia nagłym zakwaszeniem treści żwacza. Niektóre zakłady oferują również wysłodki granulowane, które dodatkowo są melasowane. PRZEMYSŁ PIEKARNICZY Ubocznym produktem przemysłu rolno-spożywczego, którego popularność spadła wraz z upadkiem małych młynów, są otręby powstające jako odpad przy produkcji mąki oraz kaszy. Zawierają okrywę ziarna, zarodek oraz bielmo. Są więc stosunkowo bogate we włókno, białko i tłuszcz, a także witaminy i minerały. Otręby pszenne jako pasza mlekopędna są dobrym składnikiem dawki dla mlecznic w laktacji. Dodatkowym zastosowaniem jest sporządzanie na bazie otrąb pójła dla świeżo ocielonych krów. Podobny skład do otrąb pszennych mają otręby żytnie, które zawierają jednak sporo substancji antyodżywczych, przez co ich skarmianie powinno być ograniczone. Do ubocznych produktów przemysłu piekarniczego można zaliczyć również zwroty piekarnicze, a także kasze i mąki pastewne, które z jakiś powodów nie zostały dopuszczone do spożycia dla ludzi. Mając w pobliżu gospodarstwa piekarnię, młyn bądź kaszarnię, warto dowiedzieć się o możliwości odbioru ubocznych produktów, które z pewnością będą opłacalną alternatywą dla ziarna zbóż. BIAŁKO Z BROWARU Coraz popularniejszą paszą dla krów, pochodzącą z przemysłu browarnianego, jest młóto. Niegdyś można je było zdobyć, ponosząc jedynie koszty transportu, natomiast aktualnie zdarzają się miejscowe problemy z dostępnością tej karmy. Nie ma się co dziwić hodowcom chętnie kupującym młóto swoim krowom mlecznym, ponieważ jest to bardzo dobra pasza dla tej grupy zwierząt. Młóto działa mlekopędnie oraz zauważalnie zwiększa ilość suchej masy w białym surowcu. Istotny jest również fakt, że jedynie ok. 45 proc. białek młóta zostaje rozłożonych w żwaczu. Młóto świeże, zwane również mokrym, ma formę mokrej kaszy, która po rozładunku rozlewa się, dlatego powinno być składowane w silosach. Z racji kosztów transportu i utrudnień związanych z magazynowaniem i zadawaniem coraz częściej hodowcy decydują się na młóto suszone. Na polskim rynku dostępne jest już młóto w formie suszonej, zarówno dodatkowo zmielonej, jak i granulowanej. Pasza ta zawiera zazwyczaj 27-37 proc. białka w Suszone młóto kosztuje 1200-1300 zł/t, natomiast wilgotne - 100-150 zł/t, w zależności od sezonu. W przypadku drugiej z form tej paszy należy doliczyć dość wysokie koszty transportu. WYWARY Z GORZELNI Rosnącą popularnością, jako pasza dla bydła, cieszą się również wywary gorzelniane. Niegdyś ich skarmianie było mało popularne z racji płynnej formy tej karmy. Jednak od pewnego czasu na rynku dostępne są suszone formy wywarów pod nazwą DDGS. Jest to skrót od angielskiej nazwy dried distillers grains with solubles, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: suszony wywar zbożowy z substancjami rozpuszczalnymi. Wywary nie mają jednakowego składu. Przeciwnie, cechują się dość szeroką rozpiętością w zawartości składników pokarmowych. Wynika to z różnic w stosowaniu surowców, z których otrzymywany jest etanol, oraz technologii produkcji. Ogólnie rzecz biorąc, wywary zbożowe zawierają resztki z procesu fermentacji ziaren zbóż, różnorakie substancje rozpuszczalne oraz komórki drożdży wraz z metabolitami powstałymi podczas ich działalności w zacierze. Zawartość białka w DDGS-ach osiąga w zwykle poziom 25-40 proc. Należy uważać na źródło pochodzenia suszonych wywarów, które kupujemy dla naszych zwierząt. Część z nich może pochodzić z wytwórni bioetanolu, w których, co nie jest zasadą, mogą być wykorzystywane ziarna gorszej jakości (np. porażone chorobami grzybiczymi). Cena DDGS-ów kształtuje się na poziomie 700- 1000 zł/t w zależności od surowca, z jakiego zostały otrzymane. WYTŁOKIO WOCOWEIW ARZYWNE Polscy hodowcy bydła coraz częściej wzorem kolegów z krajów o wysokim poziomie produkcji mleka, takich jak Izrael bądź Holandia, korzystają w żywieniu zwierząt z ubocznych produktów przetwórstwa warzyw i owoców. Jak podaje literatura, jeszcze do niedawna znaczna część wytłoków owocowo-warzywnych była kierowana na wysypiska. A to bez wątpienia marnotrawstwo. Wytłoki warzywno-owocowe uzyskiwane są podczas produkcji soków, win oraz koncentratów. Zawierają znaczne ilości włókna składającego się z ligniny, celulozy oraz hemicelulozy. Ich rola nie ogranicza się jedynie do bycia paszą. Dzięki zawartym w wytłokach z jabłek pektynom pasza ta działa jako sorbent metali ciężkich, poprawiając zdrowotność zwierząt. Dostępność tego rodzaju paszy ma zasięg lokalny i jest związana z obecnością zakładów specjalizujących się w przetwórstwie owocowo-warzywnym oraz sadów, których właściciele coraz częściej pozyskują soki we własnym zakresie. Jeśli w pobliżu naszego gospodarstwa znajduje się zakład przetwórczy bądź sad, warto dowiedzieć się, czy istnieje możliwość odbioru wytłoków. ENERGIA Z ODZYSKU Wspominając o ubocznych produktach przemysłu rolno-spożywczego, nie możemy zapomnieć o glicerynie. Jest to pasza, która zyskała rangę dodatku paszowego zapobiegającego ketozie oraz wspomagającego bilansowanie energii u krów w okresie przejściowym i w początkowej fazie laktacji. To jednak swego rodzaju alternatywa dla części pasz energetycznych, która może znaleźć zastosowanie w trudnej sytuacji paszowej. Gliceryna o czerwonym bądź bursztynowym zabarwieniu to produkt nieoczyszczony. Taka forma tej substancji jest niezalecana przez żywieniowców, ponieważ może zawierać metanol, duże ilości soli i inne zanieczyszczenia. Zaleca się natomiast glicerynę rafinowaną cechującą się brakiem zabarwienia oraz osadu. Taka substancja kosztuje niestety więcej, ale stosowanie jej jest dużo bezpieczniejsze. Dostępna na rynku gliceryna paszowa, o czystości rzędu 86 proc., to wydatek zaczynający się od 1,4 zł/l. Natomiast za glicerynę rafinowaną, o czystości przekraczającej 99 proc. przyjdzie nam zapłacić co najmniej 3,5 zł/l. DOSTĘPNOŚĆZ ALEŻYO DR EGIONU Znaczna część produktów ubocznych, szczególnie tych o małej zawartości ma znaczenie jedynie regionalne. Ich transport na większe odległości z racji niskiej koncentracji składników może okazać się nieekonomiczny. Wyjściem z sytuacji jest coraz popularniejsze suszenie młóta, wysłodków bądź wywarów, co jednak niesie ze sobą zwiększenie kosztów tych pasz. Szukając alternatyw dla słabych plonów, warto wykazać się inwencją i szukać okazji w różnych zakładach zlokalizowanych w pobliżu gospodarstwa. Niekiedy można natrafić na bardzo korzystne źródło paszy, którą będziemy wykorzystywać z obopólnym zyskiem przez lata. Należy pamiętać, że wkomponowując produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego do dawki, powinno się skorzystać z pomocy doradcy żywieniowego. Jeśli będziemy stosować pasze z zakupu, bez dokładnej analizy jej składu oraz skonfrontowania jej z dawką, jaką otrzymują nasze zwierzęta, to zamiast wyjść z trudnej sytuacji niedostatku pasz, możemy narobić sobie dodatkowych kłopotów. Główne cechy produktów ubocznych, które powinniśmy brać pod uwagę, to: zawartość białka oraz energii, a także procentowy stosunek ich degradacji w żwaczu. Warto również porównywać poszczególne pasze dostępne na rynku, analizując, ile realnie kosztuje jednostka białka bądź energii przy zakupie każdej z nich. Artykuł pochodzi z numeru 9/2015 miesięcznika Farmer Zamów prenumeratę
O ile krowy mięsne, jałówki i cielęta mogą być karmione jedynie paszą objętościową, o tyle opasy przeznaczone na ubój powinny otrzymywać wysokiej jakości pasze treściwe. Kiszonka z kukurydzy, dobrej jakości siano i dostęp do pastwiska to połowa sukcesu. Aby maksymalnie skrócić czasu opasu, co wiąże się z większą opłacalnością produkcji, niezbędne są dobrej jakości pasze treściwe. Niestety wielu hodowców bydła mięsnego nie ma wystarczająco dużego areału, który mogliby przeznaczyć pod uprawę zbóż. Alternatywą dla nich są więc gotowe mieszanki treściwe. - Pasza treściwa dla bydła opasowego powinna być oparta przede wszystkim o ziarna zbóż, które moim zdaniem stanowią najlepsze źródło energii. Natomiast w przypadku białka, oprócz śruty sojowej, coraz większą popularność zyskuje śruta słonecznikowa, głównie ze względu na swoją cenę - tłumaczy dr Zbigniew Dzionek z firmy Schaumann. Decydując się na wybór odpowiedniej gotowej mieszanki dla opasów, należy przeanalizować poziomy białka i energii. Kolejnym krokiem jest analiza komponentów wchodzących w jej skład. W przypadku pasz białkowych niepodzielnie króluje śruta sojowa, która w dużej mierze wpływa także na cenę mieszanki. Głównym źródłem energii są z kolei zboża, jak pszenica lub pszenżyto. Gotowe mieszanki treściwe dla opasów mogą także zawierać dodatki paszowe np. żywe drożdże, które poprawiają jej parametry strawności, czy chelaty. Aby uzyskać wysokie dobowe przyrosty, w zależności od rasy bydła mogą one wynosić od 600 do ponad 1 kg, opasy w wadze 300-350 kg powinny otrzymywać ok 3-4 kg paszy treściwej na dobę, czyli 1,5-2 kg na jeden odpas. Zbyt intensywne żywienie, podobnie jak w przypadku bydła mlecznego, grozi subkliniczną kwasicą, która znacząco może wydłużyć okres tuczu.
Akceptuję Strona korzysta z plików cookies (ciasteczka). Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia się z Polityką prywatności serwisu.
otręby ze zboża pasza dla bydła