Sekrety kobiecych zdrad czyli dlaczego i jak zdradzają kobiety oraz jak rozpoznać zdradę. Od A do Z - Kubik Grzegorz, w empik.com: 10,44 zł. Przeczytaj recenzję Sekrety kobiecych zdrad czyli dlaczego i jak zdradzają kobiety oraz jak rozpoznać zdradę.
3. Jest niepewny Twojej reakcji. Czasami mężczyźni kłamią, bo są niepewni prawdy i jej wpływu na Waszą relację. On chce Ci zaimponować, ale coś się za nim ciągnie, co może Ci się nie spodobać (nie jest rozwiedziony, nie jest dyrektorem tylko przedstawicielem handlowym).
Czy możesz mi zdradzić, czym tak naprawdę powinnam się przejmować? Może to co robi, wcale nic nie znaczy i rzeczywiście przesadzam? Błagam, odpowiedz szczerze, jakie są męskie triki, żeby ukryć romans. Czy zdradzana kobieta w ogóle może to wykryć, jeśli nie złapie faceta na gorącym uczynku? Na co powinnam zwracać uwagę?
Nim trzasnął za sobą drzwiami, miał jeszcze czelność powiedzieć mi w twarz: „Nigdy ci tego nie wybaczę”. Mam meza kanalie. Wyrzucilam go z domu za zdrade, a on sie jeszcze raczyl za to obrazic i zaplanowal zemste (1).mp4 | Krystian wyprowadził się z obrażoną miną.
Ja przez to przechodziłam ale mąż nie wmawia mi zdrady tylko usilnie chciałby w coś mnie wrobić żeby się ode mnie uwolnić ,wymyśla takie preteksty bo ma szmatę na boku i usilnie czegoś
jakarta pusat samsung service center itc roxy mas. Dlaczego mężczyzna potrafi zrobic swojej "ukochanej" kobiecie takie świństwo i ja zdradzic badz zostawic dla innej? Zadaje sobie to pytanie od kilku lat patrzac na poczynania mojego taty. Nadal nie umiem sobie odpowiedziec co wtedy kieruje facetem, jak może dla zwykłego sexu zniszczyc cala rodzine?!?!?! Nie mieści mi się to w głowie... I nadal rycze w poduszke bo chyba nigdy nie znajde usprawiedliwienia dla takich czynów bo gdybym je znalazla chyba byloby latwiej... Z doświadczenia nie wiem, ale Z badań wynika, że zdrad dopuszcza się 60 proc. mężów przed osiągnięciem czterdziestki. Po przekroczeniu tego wieku zdradzających jest więcej... Naukowcy twierdzą, iż wynika to z chęci sprawdzenia się mężczyzny z partnerką dużo młodszą i bardzo atrakcyjną. A ponadto faceci mają specyficzne właściwości, które niewierność małżeńską im ułatwiają: skłonność do zachowań agresywnych, do walki, konkurencji, pokonywanie przeszkód i wygrywania. Także zdolność do logicznego myślenia, co ułatwia mężczyźnie manipulowanie ludźmi i tworzenie sprzyjających zdradzie sytuacji. Wreszcie - sprzyja zdradzie silna potrzeba zaznania przez mężczyznę przyjemności z inną kobietą. Niektórzy badacze twierdzą wręcz, że mężczyźni nie są zdolni wytrwać w związku monogamicznym. I to też prowokuje do zdrady. Jednakże w wielu przypadkach powtarzają się te same przyczyny, które Aneta Radziejowska, zajmująca się problemem zdrad, usystematyzowała tak: - zemsta za prawdziwą lub domniemaną niewierność żony; - długotrwałe poczucie odrzucenia, brak uczestniczenia w życiu rodziny, która świetnie sobie radzi bez męskiego przywódcy; - niezaspokojone w małżeństwie potrzeby uczuciowe, seksualne lub duchowe; - chwilowa potrzeba ucieczki od konfliktów lub problemu, którego nie potrafi się rozwiązać w inny sposób; - pragnienie potwierdzenia swej atrakcyjności lub sprawności seksualnej; - niezależność - zawodowa i finansowa - żony. więcej na/i] Świetne informacje i wiele z nich jestem w stanie zauważyc o taty! Kiedy stukneła mu 40 wtedy się zaczęło! :/ Dzisiaj ma 47 a mi brakuje palców u rąk by zliczyc jego panienki... Dziekuje Anuszka za infomacje Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-09-26 01:07 przez spectrum7. Jako facet jedyna myśl mi przychodzi do głowy: Nikt nie jest ideałem, ale jeśli zdradzi Was facet, to pewnie z kimś kto jest bliżej jego idiotycznych ideałów. Po prostu facet najpierw mysli tym co ma w gaciach a dopiero jak przyjdzie co do czego to pomysli glowa. Ehh... Ja chyba nigdy tego nie zrozumiem :/ Dziwne, skoro ma kogoś kto jest blizej tym jego ideałom to dlaczego nie zdecyduje sie raz a porządnie na odejście ?! Mój ojciec zdradzał mame jakies 7 lat non stop - miał stałe partnerki jednak nigdy nie potrafił się przyznac do tego mimo setek dowodow a przed rodzina i znajomymi zawsze udawal kochanego tatusia i męzulka ;/ Wiec dochodze do wniosku, że może i kochał(?) mame, a jedyne co mu nie pasowało to życie intymne z nią? Ale czy dla seksu warto poswiecic rodzine? Czy dla was sex jest tak waznym elementem zycia? Moze to byc tez tak jak robia niektorzy faceci, ze Twoja mama odpowiada mu pod wzgledem charakteru itd., ale ma jakies dziwne potrzeby( wedlug mnie przez tyle lat zdradzania to jest choroba) ktory prowokuja go do zdrady. A nie zostawi Twojej mamy poniewaz ktory facet zadawałby sie z dz****??Ktora dala mu sie po kilku bajerach?? Wydaje mi sie ze kobiety na temat zdrady maja zupelnie inne myslenie niz faceci. My podchodzimy do tego bardziej z uczuciem a oni raczej z checi dominacji. Tylko najgorzej w tym wszystkim wkurza mnie fakt jak ludzie mowia ze jak facet ma pelno kobiet to jest Facet a kobieta wtedy jest zwykla szm**ą Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-09-26 01:31 przez Ka007. Masz racje cos w tym jest Facet to macho a kobieta to zdzira. Ale szczerze mowiac na ta chwile gdy jestem "oswojona" z czynami ojca nie nazywam jego niecenzuralnie tylko te baby ktory tez maja swoje rodziny i dzieci jednak maja to szczescie ze ich rodziny mimo zdrad nadal sa razem a moja juz nie :/ A najlepsze jest to ze sprawa rozwodowa moich rodzicow odbedzie sie w listopadzie w dzien ich 23 rocznicy slubu... ale los wywinal numer! Jak sie wali to wszystko I nie wybaczajcie zdrad swoich facetow bo moja mama tez wybaczala bo obiecywal ze sie zmieni! Jak sie zdradzi raz to juz leci z górki takze taka mala przestroga Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-09-26 01:56 przez spectrum7. Cos o tym tez zostalam zdradzona. Te kobiety ktore maja rodziny i zdradzaja to zwykle szmaty. Nie potrafie nawet zrozumiec co nimi kieruje. Bo dla mnie problemy w zwiazku nie sa argumentem do zdrady. Jesli sie kogos kocha to sie jest wiernym, a jesli sie zdradza... Jesli ktos kocha szczerze to jestem pewna ze pożądanie innej osoby tu nie wygra. Coraz wiecej ludzi zachowuje sie jak zwierzeta... Wg mnie Ci ktorzy zdradzaja nigdy najpierw nie stawiaja sie w sytuacji osoby zdradzonej ktora zapewne kocha. Po prostu nie chca o tym myslec. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-09-26 02:03 przez Ka007. Totalne zezwierzęcenie, licza sie jedynie instynkty,potrzeby i zaspokajanie ich, coraz rzadziej ludzie patrza na uczucia... Za zdrade powinni karac Jak fizyczna krzywde sie wyrzadza to zaraz na policje rach ciach a jak ktos takim czynem na psychice zrobi szrame to juz nie wazne! <---- No może troche przesadzam z tym karaniem ale mam troche spaczone myslenie przez ta cala sytuacje rodzinna i jezeli chodzi o zdrade to mowie stanowczo NIE!!! :/ Wedlug mnie tez powinni karac za zdrade. Tak jak kiedys za krazdziez ucinali reke tak za zdrade...) Po co od razu na policje?Sama wolalabym sie tym zajac i jestem pewna ze zmniejszylby sie procent zdradzajacych Nie dziwie Ci sie ze masz takie a nie inne odczucia. Twoja mama dobrze zrobila zostawiajac tate. Ty tez powinnas sie cieszyc. Bo mama pewnie na pierwszym miejscu postawila swoje dzieci, dowiadujac sie o zdradzie. Jak to bedzie gdy go zostawie, dzieci nie beda miec normalnej rodziny. Wedlug mnie dla Ciebie i Twojej mamy to najlepsze wyjscie. Mogla to zrobic juz dawno temu,tylko to sie latwo mowi ,a jak sie kocha to niestety sprawa sie komplikuje. A co z tego ze tamte szmaty nadal maja rodziny? Nie sądze ze normalnie zyja tym bardziej jak pisalas ze niektore byly stale..tak? Mam tez kolezanke ktora miala identyczny problem jak Ty... I wiesz co ? tez sie zamartwiala jak to bedzie, dolowala itd.. a po jakims czasie jak juz to wszystko ucichlo zaczela robic to samo podswiadomie..Nie chce Cie pouczac bo nie po to zalozylas uswiadomic, ze czasem lepiej pomylsec zanim sie cos zrobi.. Dlatego pamietaj jesli kiedykolwiek zdarzy sie taka sytuacja pomysl jak Ty czulas sie w takiej sytuacji..Na pewno pomoze Zycze powodzenia. Na pewno wszystko sie ulozy. Dobranoc faceci zdradzają bo to durne niewdzięczne gnoje... tyle na ten temat;] jestem kobieta i to ja zdradzalam mezczyzn do tej pory; Nigdy bym nie wybaczyla facetowi zdrady- taki zasluguje na szanse ale juz u innej kobiety ... Cytatpauleks faceci zdradzają bo to durne niewdzięczne gnoje... tyle na ten temat;] w 100% się zgadzam Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Może warto, żeby Pani skorzystała z pomocy? Czasem jedyna metoda jest nauczenie się stawiania granic, nie grania w grę, w która mąż Panią wciąga: on oskarża, Pani się tłumaczy. Zmiana własnego zachowania, zmiana schematu często powoduje zmianę także u drugiej osoby. Zachęcam jednak do kontaktu z psychologiem- będzie się Pani mogła bliżej przyjrzeć własnym potrzebo i oczekiwaniom, możliwościom ich realizacji, zadbania o siebie, podniesienia poczucia własnej wartości, a tym samym nauczenia się stawiania granic.
Dlaczego facet zdradza? Stagnacja? Nuda? Nowe doznania? Co kieruje partnerami, którzy decydują się na „skok w bok”? Przed wami zbiór 5 najczęstszych przyczyn zdrady przez ukochanej osoby niesie za sobą ból, który ciężko opisać słowami. Tracimy wiarę w osobę, którą darzyliśmy ogromnym uczuciem, tracimy wiarę w siebie i swoją wartość. Dlaczego płeć męska decyduje się na taki krok?1. Brak dojrzałości emocjonalnejOsoba, która nie jest emocjonalnie dojrzała, nie umie określić swoich potrzeb, a deklaracje są dla niej wyłącznie pustymi słowami, nigdy nie stworzy dobrego, szczęśliwego związku. Jedną z podjętych przez nią decyzji może być zdrada, jako efekt braku przywiązania do konkretnej osoby. To przypadek, w którym wina absolutnie nie leży po stronie kobiety. Nie czekajmy aż nasz partner dojrzeje do związku. To może nigdy nie nastąpić. 2. RutynaPoczątki bliskiej relacji dwóch osób przepełniona jest szczęściem, wzajemną fascynacją i potrzebą wspólnego spędzania każdej chwili. Z biegiem czasu emocje opadają. Przyzwyczajamy się do osoby, niewiele rzeczy zapiera dech w piersiach. To także jedna z przyczyn zdrady. 3. Dlaczego facet zdradza? Zakazany owoc smakuje najlepiejNiektórych mężczyzn ekscytuje perspektywa skoku w bok. Kojarzy im się to z adrenaliną i doznaniami, które znacznie podniosą jego samoocenę. 4. Niskie poczucie własnej wartościOdnosząc się do poprzedniego punktu, przyczyny w zdradzie partnera można szukać właśnie niskiej samoocenie. Chwilowa bliskość innej osoby, komplementy, fascynacja- te wszystkie elementy sprawiają, że mężczyzna może poczuć się lepiej i atrakcyjniej w oczach innej przedstawicielki płci Słodka zemstaZdrada może być również pewnego typu zemstą na swojej partnerce. Mężczyzna żywi przekonanie, że intymne chwile z inną osobą są dozwolone, skoro on również został wcześniej zraniony. Zobacz zdjęcia: @quinten149Przyczyn zdrady partnera może być wiele @leeabohelandJednym z nich może być brak dojrzałości emocjonalnej, który wpływa na brak umiejętności zaangażowania się w @brookecaglePróba podniesienia samooceny to również jeden z powodów. Mężczyzna, wyczuwając zainteresowanie innej kobiety, może poczuć się bardziej @sondhi_03Innym powodem może być rutyna, która wkradła się w związek. Mężczyzna, głodny wrażeń, decyduje się na intymność z inną @shttefanNiezależnie od przyczyny, zdrada ukochanej osoby jest najgorszą krzywdą, jaką można jej wyrządzić. Oczywiście jest to kwestia, która dotyczy nie tylko mężczyzn, ale również kobiet. ZOBACZ TEŻ:Czy wypada pierwszej napisać do faceta? Obalamy WSZYSTKIE mity!Kobieta bluszcz w związku. 5 oznak, że nią jesteśToksyczny związek. 10 oznak, że czas zakończyć niezdrową relację
Razem mieszkacie od kilku lat. Spłacacie kredyt, wyjeżdżacie na wakacje, odwiedzacie najbliższych. Wspólnie spędzacie święta, a rozstanie na kilka tygodni jest dla was na tyle dotkliwe, że od razu orientujecie się, że tak naprawdę nie moglibyście żyć oddzielnie. Nie formalizujecie swojego związku, a kiedy znajomi pytają was, kim dla siebie jesteście, zdezorientowani szukacie zamienników dla słów "mąż" lub "żona", bo na hasło "konkubenci" dostajecie gęsiej skórki. Mimo że sądzicie inaczej, w świetle prawa nie łączy was tak naprawdę nic. Dla społeczeństwa wciąż jesteście przezroczyści. Kiedy podczas jednego z towarzyskich spotkań, na którym w przeważającej większości obecni byli 20- i 30-kilkulatkowie żyjący w niesformalizowanych związkach, zapytałem, z czym kojarzy im się słowo "konkubent", uzyskałem skrajnie różne odpowiedzi. Głównie wskazywano na pejoratywne zabarwienie i archaiczność tego określenia. "Z inkubatorem" – zauważył rozbawiony Przemek, student z Warszawy. "Nie znam takiego słowa" – dodała jego dziewczyna, Basia. Skąd biorą się takie reakcje? – Trudno teraz znaleźć w języku polskim słowo, które w sposób elegancki określałoby nieformalny związek. "Konkubinat" źle się kojarzy, "partnerzy" istnieją raczej w biznesie, bycie "chłopakiem"/ "dziewczyną" nie każdemu przystoi, a "narzeczony"/ "narzeczona" w końcu powinni stać się "mężem"/ "żoną" – mówi Monika Błaszczak, psycholog. Nieprzystawalność tego słowa do naszej rzeczywistość sprawia, że osoby żyjące w niesformalizowanych związkach, szukają stosownych zamienników. Ale nie tylko nomenklatura staje się dla młodych par problemem. Co jeszcze? Postanowiliśmy sprawdzić, jak żyją nowocześni polscy konkubenci. Małżeństwo – co to zmienia? – Lubię mieć chłopaka, lubię nazywać się czyjąś dziewczyną. Lubię też myśleć o nas jako o friends with benefits – tym benefitem jest miłość – mówi Karolina, dziennikarka z Poznania, która jest konkubiną od czterech lat. Słowo "konkubent" kojarzy jej się z językiem publicystyki i polityki, nie zaś z życiem osobistym. – Wciąż jest silnie zabarwione negatywnie – jako związek odmienny od "przyzwoitego" małżeństwa. Być może na zasadzie subwersji, można je odzyskać dla siebie, tak jak kiedyś ruch LGBT przejął słowo queer i zmienił jego wektor na pozytywny? A być może należałoby z niego zrezygnować i znaleźć mniej "umoczony" odpowiednik – dodaje. Kiedy pytam Karolinę o to, czy myśli o sformalizowaniu związku, obrusza się: – Już samo "formalizować" mnie przeraża – mówi, bo nie chce rezygnować z wolnością, jaką daje jej taki układ. Dlaczego? Ponieważ ślub tak naprawdę niczego by w życiu Karoliny nie zmienił. Małżeństwo dawno przestało być gwarancją trwałości relacji, a truizmy zapewniające o zaletach "grobowej deski", nikogo już nie przekonują. Można być, zdaniem Karoliny, szczęśliwym w każdej formie związku i w każdej też przestać się kochać. Papier jest w pewnym sensie zabezpieczeniem, ale gdy okazuje się, że to jedyne, co łączy kochających się niegdyś ludzi, zostajemy schwytani w pułapkę formalności i z czułych kochanków zamieniamy się we wrogów. – Cudze małżeństwa mnie szczerze cieszą i szczerze, nawet kościelnym, życzę trwania aż do złotych godów. Oczywiście, mam słabość do komedii romantycznych, które z upodobaniem przywołują obraz panny młodej idącej do ołtarza, zaręczyn, wesela, tej całej kiczowatej mistyki i wiary w moc przypieczętowania odpowiednio hucznie wiary, że "to ten jedyny". Cieszę się więc na wieczór panieński mojej przyjaciółki i wyobrażam sobie siebie w ślubnej kiecce, ale i jedno i drugie wciąż pozostaje dla mnie abstrakcją. Przyjemną, nawet ekscytującą, bardzo mi potrzebną, ale właśnie abstrakcją, fantazją. W innej roli nie myślę o małżeństwie. A poza tym – powiedziałam przecież tylko o ślubie, prawda? To też wiele mówi o moim stosunku do tej instytucji – opowiada. Podobnie myślą Malwina i Krzysiek – konkubenci z trzyletnim stażem. Nie boją się mówić o sobie w ten sposób, bo bardzo chcieliby, żeby odczarować to słowo, które kojarzy się nie ze szczęśliwym związkiem, ale patologią. Decyzję o wspólnym zamieszkaniu podjęli błyskawicznie, zaledwie po dwóch miesiącach od pierwszych deklaracji potwierdzających chęć tworzenia związku. – Nie czujemy takiej potrzeby, nie mamy wrażenia, że małżeństwo mogłoby cokolwiek zmienić. W dodatku wiemy, że gdybyśmy się na to zdecydowali, zaczęłyby się naciski ze strony rodziców i prośby o dziecko czy ślub kościelny – mówi Krzysiek, który wolałby, żeby wszystko toczyło się wedle wymyślonego przez niego i Malwinę scenariusza, a nie tego, który zaplanują rodzice. Na bakier Fiskus i ZUS nie uznaje konkubinatu. Osoby decydujące się na taki układ, nie dziedziczą po sobie, rozliczają się oddzielnie, a sprawy pochówku czy ewentualnych próbach dowiedzenia się o perypetiach zdrowotnych partnera (za ujawnienie informacji grożą lekarzowi aż 3 lata więzienia) załatwiają dzięki uprzejmości rodziny konkubenta czy wyrozumiałości uprawnionych do tego instytucji. Ustawa o związkach partnerskich, którą rząd chciał wprowadzić w życie, wciąż czeka na pozytywne rozpatrzenie. Jej projekt nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem, pewnie dlatego, że dopatrywano się w nim chęci przeforsowania ułatwień dla par homoseksualnych, których prawa wciąż są w Polsce marginalizowane. Szkoda, że skutki tych decyzji dotknęły także konkubentów. – To wymóg cywilizacyjny, coraz więcej ludzi nie chce formalizować swojego związku, a jednak chce żyć razem ze swoim partnerem "legalnie", mieć pewność, że w przypadku jakiegoś wypadku, będzie mieć prawo kontaktu – mówi Malwina. Karolina uważa, że dobrą alternatywą byłby dostępny dla wszystkich cywilny związek małżeński. Wtedy proces rozwodowy okazałby się mniej bolesny, a zaślubiny nie tak bardzo konturowe, jak teraz. Łatwiej zdradzać? Nie sądzę Amerykańscy psychologowie zauważają, że osoby decydujące się na zamieszkanie przed ślubem i niesformalizowany związek dłuższy niż 6 miesięcy, trudniej wchodzą w relacje małżeńskie. Wyniki tych badań są argumentem dla przeciwników, którzy starają się dowieść, że konkubinat jest dużo wygodniejszą formą dla tych partnerów, którzy mają liberalny stosunek do wierności. – Bzdura. Nie zdradziłam swojego partnera ani razu, podczas gdy mąż mojej przyjaciółki, świętoszek pod krawatem i z teczuszką, kiedy tylko wyjeżdża w delegację, zastanawia się, którą z kobiet mógłby poderwać i zaciągnąć do łóżka. Przysięga małżeńska nie ma wpływu na to, czy w pełni możemy zaufać drugiej osobie – mówi Izabela, anglistka z Warszawy, od trzech lat związana z Szymonem. – Mam wrażenie, że w Polsce konkubent kojarzy się nie z nowoczesnym człowiekiem, który trzeźwo ocenia swoją sytuację, ale z mieszkańcami meliny na Pradze. Gdzie patologia goni patologię, a kurator pojawia się w częściej niż świeże bułki na śniadanie. My chyba nie mamy nic wspólnego z takim wizerunkiem – dodaje. Rzeczywiście, obserwując, jak żyją Izabela i Szymon, trudno w to uwierzyć. Piękne, ponad stumetrowe mieszkanie na warszawskiej Saskiej Kępie, świetna praca. Większość sprzętów i samochód – na kredyt. - Na szczęście długi mamy wspólne – żartują. Malwina i Krzysiek testują swój konkubinat w sytuacjach kryzysowych. – Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Małżeństwo nie chroni przed zdradą czy awanturami – mówi Krzysiek. Na forach internetowych toczą się dyskusje na temat tego, czy łatwiej zerwać z konkubentem, czy rozwieść się z mężem lub żoną. "Konkubinat to dla mnie korzyść. Jak się rozstaniemy, to spakuję swoje manatki i będę wolną kobietą. Nie zamierzam włóczyć się po sądach, prać brudów przed obcymi i kombinować, jak dostać rozwód. Wolny związek poza tymi zaletami uczy kompromisów i tego, jak być razem" – pisze jedna z użytkowniczek. Konkubinat jest spontaniczny, mało wiążący, trudno powiedzieć, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy. – Moja matka pewnie by powiedziała, że w konkubinacie można żyć, dopóki się dziecko nie urodzi, bo dla takiego malucha konkubinat rodziców to problem, choć moim zdaniem w tym szczęśliwym stanie bezmałżeńskim można pozostawać cały czas. Ale przy okazji działać i starać się, żeby został on uznany za równy małżeństwu w tym sensie, że para małżeńska i konkubencka są tak samo godne szacunku, przywilejów i zrozumienia ze strony państwa – mówi Karolina. Mimo nieprzychylnego podejścia części społeczeństwa do liberalnego traktowania małżeństwa, coraz więcej osób uważa, że brak sformalizowania związku przed Bogiem lub urzędnikiem stanu cywilnego jest wygodniejszym wariantem życia we dwoje.
Z informacji, które Pani przekazała wynika, że partner nie przyjmuje do wiadomości Pani zapewnień, że Pani go nie zdradziła. Z jakiegoś powodu to robi, nie wiemy jednak, z jakiego powodu nie dopuszcza tych informacji i nie chce rozmawiać o tym? Jeżeli zależy Pani na tym związku, a Pani partner też będzie chciał poprawy w Waszych relacjach, warto zgłosić się na konsultację pary do psychoterapeuty. Takie spotkanie może pomóc zorientować się w sytuacji relacji, a psychoterapeuta zaproponować, co dalej można w tej sprawie zrobić.
dlaczego facet wmawia mi zdrade